Problemy z chińską wizą od początku wisiały w powietrzu. Już w Tadżykistanie krążyła historia Australijczyka na rowerze, którego cofnęli na granicy. Facet miał wizę, ale i tak musiał wracać. Jak to, jakim prawem?!
Czytaj dalej Nagniatacze vs. Chiny, czyli wizowego piekiełka cd.
