Stało się. Przejechaliśmy pół świata oglądając swoje facjaty 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Po drodze udało nam się wzajemnie nie pozabijać i nie zwariować. Choć kilka razy było blisko.

Podróże siłami własnych mięśni
Stało się. Przejechaliśmy pół świata oglądając swoje facjaty 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Po drodze udało nam się wzajemnie nie pozabijać i nie zwariować. Choć kilka razy było blisko.