Gruzińskie rowerowe marzenia

kanion
Uf, jesteśmy w Tbilisi. Ostatni raz, miejski nocleg z Internetem mieliśmy w Batumi, patrzę w kalendarz – minęło ponad tydzień, a wydaje się, że o wiele, wiele więcej. Dopiero w Gruzji mogliśmy poczuć na ile byliśmy zieloni w jeżdżeniu po górach; ale po 2025 m n.p.m. na Goderdzi, 1800 przy mieście wykutym w skale przy Vardzia i 2184 w drodze przez środek kraju do Tbilisi, kolejnych górek w Azji Centralnej boimy się już trochę mniej. Jednak już tutaj w Gruzji, górka po górce czuję jak spełniają się moje rowerowe marzenia!
Czytaj dalej Gruzińskie rowerowe marzenia

Herbaciane sinusoidy

Herbaciane sinusoidy

Śmigaliśmy z Trabzonu szeroką, płaską jak stół drogą prosto w kierunku gruzińskiej granicy. Kilometry leciały jak szalone. W pewnym momencie minęliśmy skręt w prawo i tabliczki wskazujące na Kaçkar Mountains National Park. Był piątek rano, w konsulacie Azerbejdżanu w Batumi chcieliśmy pojawić się w poniedziałek, stwierdziliśmy więc, że po kilku dniach asfaltowej monotonii chcemy po raz ostatni zakosztować tureckiej pięknej przyrody. I dać sobie nieco w kość.

Czytaj dalej Herbaciane sinusoidy

Karasu – Zonguldak

goreckiTytuł wpisu, może trochę na wyrost, bo do fantazyjnie nazywającej się miejscowości Zonguldak, jeszcze nie udało nam się dotrzeć, ale najciekawszy, tudzież najtrudniejszy fragment już za nami. A wszystko zaczęło się od tego, że zamiast drogowskazu o nazwie Zonguldak, Mażna wybrała drogowskaz o nazwie przygoda.

Czytaj dalej Karasu – Zonguldak

Stambuł – Karasu

drzewa-drogaZa nami nasze pierwsze 250 kilometrów. Było fajnie, choć ciężko. Na północny-wschód od Stambułu i później wzdłuż Morza Czarnego krajobraz dominują niekończące się zielone pagórki, cały czas góra-dół-góra-dół. Najwyższy punkt to 330 m.n.p.m. Niby takie nic, a w sumie nagnietliśmy już 4 km przewyższeń. Warto jednak było wybierać bardziej pofalowane i kręte drogi. Każdy szanujący się Turek śmiga na złamanie karku autem po ekspresówkach, więc rowerzysta te drogi ma praktycznie w całości dla siebie.

Czytaj dalej Stambuł – Karasu