Chiny grają, tańczą i śpiewają

tanczyKiedy kilka lat temu jedna z japońskich fabryk w Kutnie wprowadziła, co poniedziałek, obowiązkową godzinę gimnastyki wywołało to w kraju małą sensację. Tematem zainteresowały się media, oficjalnie nikt nie narzekał. Nieoficjalnie pracownicy śmiali się z dalekowschodnich pomysłów, poranne ćwiczenia mieli gdzieś, a zamiast niepotrzebnie się męczyć woleli sobie pogadać. W Chinach coś takiego by nie przeszło, poranna gimnastyka to rytuał.

Czytaj dalej Chiny grają, tańczą i śpiewają

Jazda o pustym brzuchu? To nie w Chinach!

chiny-jedzenie-12W Chinach nie zjedliśmy psa. Nie zjedliśmy też węża. Ani żółwia, ani ośmiornicy, małpiego mózgu, czy półżywej myszy. Nasza dieta w państwie środka była nudna jak flaki z olejem. Mimo to, dzień po dniu aż chciało się przebierać nogami, aby odwiedzić kolejną fantastyczną garkuchnię i najeść się na kolejne kilometry. Do syta, za grosze.

Czytaj dalej Jazda o pustym brzuchu? To nie w Chinach!

Chiny: jak stracić i odzyskać wiarę w ludzi

chiny-ludzie-4Jadąc przez Chiny trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystko jest tutaj centralnie planowane w zaciszu partyjnych gabinetów. Nawet to, jak powinny wyglądać skrzyżowania autostrad. W prowincji Xinyang – najgorętszym i najbardziej oddalonym od morza zakątku Azji – ktoś wymarzył sobie, iż będą soczyście zielone, z równo przystrzyżonymi krzewami i trawą. Właśnie w takim miejscu przyszło nam się pewnej nocy rozbić, po wyczerpującej wielogodzinnej jeździe autostopem.

Czytaj dalej Chiny: jak stracić i odzyskać wiarę w ludzi

Hongkong: kochaj, albo trzymaj się od niego z daleka

Hongkong. Miasto, znane w Polsce głównie z para-komediowych występów posła Gadzinowskiego, pod wieloma względami jest „naj”. Jest najbardziej pionowe i najgęściej wypełnione ludźmi na metr kwadrat na świecie. Ludzie ci – dodajmy – także są „naj”. Średnie IQ (109) jest tu najwyższe na naszej planecie, podobnie jak… cena za dwadzieścia minut jazdy pociągiem z lotniska do centrum.