Nigdy w życiu nie miałem żadnego zwierzęcia. Za psami to już w ogóle nie przepadam i zawsze trzymam je na dystans. Pies najlepszym przyjacielem człowieka? Akurat. Gdy byłem mały, jeden tak mnie przegonił, że ledwo uszedłem z życiem. Przynajmniej takie miałem wtedy wrażenie.
Zatoka Ha Long za 14 złotych
Hello Przyjacielu! Mam dla ciebie fantastyczną ofertę: trzy dni w rajskiej zatoce Ha Long za jedyne 14 złotych. Podejdź bliżej, kliknij więcej, zobacz zdjęcia. Halo?! Przyjacielu? Dokąd idziesz? Wracaj!
Wietnam nie dał nam się smucić
Zmęczenie
Dopadło nas po niemal ośmiu miesiącach podróży.
Chińskie przesądy
Chińczycy są przesądni. Liczba cztery? Śmierć. Zegarek w prezencie? Śmierć. Chińskie przesądy można by wymieniać jeszcze długo. Myśleliśmy: nic wielkiego, podobne ludowe mądrości mamy też w Polsce, ale nikt nie traktuje ich poważnie. W Chinach jednak do przesądów podchodzi się śmiertelnie serio.
Co łączy Łódź i Chengdu?
Chiny grają, tańczą i śpiewają
Kiedy kilka lat temu jedna z japońskich fabryk w Kutnie wprowadziła, co poniedziałek, obowiązkową godzinę gimnastyki wywołało to w kraju małą sensację. Tematem zainteresowały się media, oficjalnie nikt nie narzekał. Nieoficjalnie pracownicy śmiali się z dalekowschodnich pomysłów, poranne ćwiczenia mieli gdzieś, a zamiast niepotrzebnie się męczyć woleli sobie pogadać. W Chinach coś takiego by nie przeszło, poranna gimnastyka to rytuał.
Jazda o pustym brzuchu? To nie w Chinach!
W Chinach nie zjedliśmy psa. Nie zjedliśmy też węża. Ani żółwia, ani ośmiornicy, małpiego mózgu, czy półżywej myszy. Nasza dieta w państwie środka była nudna jak flaki z olejem. Mimo to, dzień po dniu aż chciało się przebierać nogami, aby odwiedzić kolejną fantastyczną garkuchnię i najeść się na kolejne kilometry. Do syta, za grosze.
Chiny: jak stracić i odzyskać wiarę w ludzi
Jadąc przez Chiny trudno oprzeć się wrażeniu, że wszystko jest tutaj centralnie planowane w zaciszu partyjnych gabinetów. Nawet to, jak powinny wyglądać skrzyżowania autostrad. W prowincji Xinyang – najgorętszym i najbardziej oddalonym od morza zakątku Azji – ktoś wymarzył sobie, iż będą soczyście zielone, z równo przystrzyżonymi krzewami i trawą. Właśnie w takim miejscu przyszło nam się pewnej nocy rozbić, po wyczerpującej wielogodzinnej jeździe autostopem.
Hongkong: kochaj, albo trzymaj się od niego z daleka
Hongkong. Miasto, znane w Polsce głównie z para-komediowych występów posła Gadzinowskiego, pod wieloma względami jest „naj”. Jest najbardziej pionowe i najgęściej wypełnione ludźmi na metr kwadrat na świecie. Ludzie ci – dodajmy – także są „naj”. Średnie IQ (109) jest tu najwyższe na naszej planecie, podobnie jak… cena za dwadzieścia minut jazdy pociągiem z lotniska do centrum.


