Kolejny już raz zasiedzieliśmy się w knajpce z Internetem. Rzut okiem na zegarek i – o cholera! Późno!
Widzieliśmy na drodze śmierć
Legendarne, niebezpieczne azjatyckie drogi. Mieliśmy kilkanaście tysięcy kilometrów nieustannych obserwacji. Byliśmy świadkami kilku niegroźnych stłuczek, widzieliśmy też sugestywne białe kształty. Aż któregoś dnia zobaczyliśmy na drodze śmierć. Czytaj dalej Widzieliśmy na drodze śmierć
Świat z dołkiem w klatce
Kim trzeba być, aby przejechać z jednego końca Azji na drugi na rowerze? Sportowcem, twardzielem, okazem zdrowia? Nic z tych rzeczy. Równie dobrze można być największym chuchrem jakie widział świat. Z kilkucentymetrowym dołkiem w klatce.
Druga strona malezyjskiego Cameron Highlands
Dwójka na czterech kółkach
Stało się. Przejechaliśmy pół świata oglądając swoje facjaty 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Po drodze udało nam się wzajemnie nie pozabijać i nie zwariować. Choć kilka razy było blisko.
14 azjatyckich dań za grosze
Niektóre z tych posiłków były jednymi ze smaczniejszych rzeczy jakie jedliśmy w życiu. Inne wciskaliśmy w siebie na siłę, tylko po to, aby dostarczyć sobie minimum kalorii. Wszystkie kosztowały co najwyżej kilka złotych.
Rok życia poza domem
Rowerem po Tajlandii?
„Wszystko byłoby ok, gdyby nie te tłumy”

Brzmi znajomo? Komu zdarzyło się tak powiedzieć choćby raz? Czytaj dalej „Wszystko byłoby ok, gdyby nie te tłumy”





