„Skolka dzięgi te wasze weliki?” Trudne rozmowy o pieniądzach

O różnych rzeczach rozmawia się z ludźmi spotykanymi w podróży. Krótkie komentarze na temat pogody czy jakości asfaltu, obowiązkowa odpytka z tematów osobistych, pogłębione dyskusje o historii, ekonomii i polityce… Niektóre pytania słyszymy setny raz i czasem mamy ich już serdecznie dość (ile razy można się tłumaczyć z braku dzieci?), ale cierpliwie odpowiadamy, taka jest nasza rola. Jednak jest jeden temat będący regularnie źródłem naszego poważnego zakłopotania. Czytaj dalej „Skolka dzięgi te wasze weliki?” Trudne rozmowy o pieniądzach

Toaletowe atrakcje. O załatwianiu potrzeb fizjologicznych w Centralnej Azji

W naszej wygodnej, sterylnej, europejskiej rzeczywistości, temat toaletowy niemalże nie istnieje. Ot, po prostu idziemy do toalety, robimy co trzeba, spłukujemy, myjemy ręce. Odkąd jesteśmy już na tyle duzi, by robić to samodzielnie, nie ma większej potrzeby, aby o tym gadać.

Czytaj dalej Toaletowe atrakcje. O załatwianiu potrzeb fizjologicznych w Centralnej Azji

Pamir – fotostory

Pierwsze koty za płoty. Najpierw długo, powoli podjeżdżaliśmy w górę rzeki, potem wspinaczka na pierwszą czterotysięczną przełęcz, a potem piękny zjazd w dół! Tym sposobem dojeżdżamy do pamirskiego plateau leżącego na wysokości +/- 3800 m npm. Przestrzeń, pustka, wiatr… Miejsce bardzo nieprzyjazne do życia, ale jak niesamowicie piękne!

Zapraszamy na foto-wycieczkę. Czytaj dalej Pamir – fotostory

Buchara, czyli jak uciec z pułapki na turystów

Jechałam do Uzbekistanu napędzana wizją ujrzenia wreszcie tej wyidealizowanej, egzotycznej scenerii miast Jedwabnego Szlaku. Buchara faktycznie, zrobiła na mnie duże wrażenie. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna, niż bajkowe obrazki podsuwane mi wcześniej przez wyobraźnię, i to wcale nie dlatego, że na ulicach nie było średniowiecznych kupców z karawanami wielbłądów.

Czytaj dalej Buchara, czyli jak uciec z pułapki na turystów

Znikające Jezioro Aralskie

– Jak dojechać do Moynak? – pytamy starszą panią, pokazując naszą mapę. Kobieta ze zdziwieniem przygląda się.

– Nie wiem, co wy macie za mapę, tutaj na tym zielonym powinno być Aralskie Morze
– Jakie Morze? Tam już nie ma Morza, woda dawno wyschła, tam jest teraz step i zardzewiałe statki – próbowaliśmy tłumaczyć. Pani jednak nie przyjmowała tego do wiadomości.
– W Moynak woda JEST! – odpowiedziała uparcie, akcentując ostatnie słowo. Na tym zakończyliśmy rozmowę. Czytaj dalej Znikające Jezioro Aralskie